Loading ...
Sorry, an error occurred while loading the content.

Raport o stanie Świeckiego Kościoła itp.

Expand Messages
  • Alojzy Pupka
    Wprd! Skrobnąłem arta: http://wandea.wandystan.eu/2418 Wiem, że państwo nam tonie a ja piszę o Świeckim Kościele, ale i za jedną i za drugą
    Message 1 of 6 , Nov 4, 2011
    • 0 Attachment
      Wprd!

      Skrobnąłem arta: http://wandea.wandystan.eu/2418

      Wiem, że państwo nam tonie a ja piszę o Świeckim Kościele, ale i za
      jedną i za drugą instytucję jestem formalnie odpowiedzialny jako man-
      dragor, a o ile podjęcie ważkich decyzji co do przyszłości Mandragoratu
      jest bardzo brzemienne w skutki i wymaga wielu konsultacji i głębokie-
      go namysłu, o tyle podrzucenie tematu marazmu w ŚKW nie kosztuje
      żadnego wysiłku, nie grozi hańbą, sromotą i wygraną monarchofaszyz-
      mu, a jest również potrzebne.

      Zresztą nad losami Mandragoratu również cały czas medytuję i posta-
      ram się coś też w tym temacie napisać, ale tutaj nie widzę pola do nie-
      skrępowanej dyskusji i rozdzielania włosa na czworo − oczywiście nie
      podejmę żadnej decyzji bez konsultacji z Ludem, ale nie będę się też
      bawił w udowadnianie wyższości zabawy w udawaną monopartyjność
      nad zabawą w udawaną wielopartyjność. Po prostu jak wszystko prze-
      trawię, napiszę dość obszernie jak ja temat widzę. Nie wiem czy to coś
      da, ale na pewno więcej niż taplanie się dalej w błotku udawania że
      istnieją jeszcze w Mandragoracie jakieś spory polityczne.

      Also, też sądzicie że redizajn gmejla i gugl ridera obsysa prawie całkiem?

      --
      z socjalistycznym pozdrowieniem
      akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
      komisarz - elektron - esencjat

      „Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
      poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
      I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
      – Enwer Hodża na IV plenum KC APP
    • Prezerwatyw Tradycja Radziecki
      Czołem Pupka! ... Miło, bardzo miło. ... Potrzebne? Podrzucenie tematu marazmu w ŚKW nic nie wnosi, ani do przyszłości Mandragoratu, ani ŚKW. Pozbawia
      Message 2 of 6 , Nov 6, 2011
      • 0 Attachment
        Czołem Pupka!

        > Skrobnąłem arta: http://wandea.wandystan.eu/2418

        Miło, bardzo miło.

        > Wiem, że państwo nam tonie a ja piszę o Świeckim Kościele, ale i za
        > jedną i za drugą instytucję jestem formalnie odpowiedzialny jako man-
        > dragor, a o ile podjęcie ważkich decyzji co do przyszłości Mandragoratu
        > jest bardzo brzemienne w skutki i wymaga wielu konsultacji i głębokie-
        > go namysłu, o tyle podrzucenie tematu marazmu w ŚKW nie kosztuje
        > żadnego wysiłku, nie grozi hańbą, sromotą i wygraną monarchofaszyz-
        > mu, a jest również potrzebne.

        Potrzebne? Podrzucenie tematu marazmu w ŚKW nic nie wnosi, ani do
        przyszłości Mandragoratu, ani ŚKW. Pozbawia mnie jedynie potencjału
        narzekania, że Pupka "nic nie robi", teraz mogę powiedzieć tylko, że
        Pupka nic istotnego nie robi.

        > Zresztą nad losami Mandragoratu również cały czas medytuję i posta-
        > ram się coś też w tym temacie napisać, ale tutaj nie widzę pola do nie-
        > skrępowanej dyskusji i rozdzielania włosa na czworo − oczywiście nie
        > podejmę żadnej decyzji bez konsultacji z Ludem, ale nie będę się też
        > bawił w udowadnianie wyższości zabawy w udawaną monopartyjność
        > nad zabawą w udawaną wielopartyjność. Po prostu jak wszystko prze-
        > trawię, napiszę dość obszernie jak ja temat widzę. Nie wiem czy to coś
        > da, ale na pewno więcej niż taplanie się dalej w błotku udawania że
        > istnieją jeszcze w Mandragoracie jakieś spory polityczne.

        Prędkość trawienia macie jak Sarlacc, nie ma co.

        > Also, też sądzicie że redizajn gmejla i gugl ridera obsysa prawie całkiem?

        W pierwszym momencie owszem, z czasem co raz lepiej (przynajmniej w
        ramach gmejla, na greadera nie zaglądam, bo mam obsługujący go widget
        w Chrome).

        --
        ☭ PTR
      • Alojzy Pupka
        W dniu 6 listopada 2011 22:20 użytkownik Prezerwatyw Tradycja ... Imnsho było to potrzebne, skoro w efekcie mamy już ożywioną dyskusję wśród sarmackich
        Message 3 of 6 , Nov 6, 2011
        • 0 Attachment
          W dniu 6 listopada 2011 22:20 użytkownik Prezerwatyw Tradycja
          Radziecki <ks.radetzky@...> napisał:

          > Potrzebne? Podrzucenie tematu marazmu w ŚKW nic nie wnosi, ani do
          > przyszłości Mandragoratu, ani ŚKW. Pozbawia mnie jedynie potencjału
          > narzekania, że Pupka "nic nie robi", teraz mogę powiedzieć tylko, że
          > Pupka nic istotnego nie robi.

          Imnsho było to potrzebne, skoro w efekcie mamy już ożywioną dyskusję
          wśród sarmackich wiernych, powrót dalajwandy i zapowiedź konklawe.
          Ale w sumie faktycznie, nic istotnego w porównaniu z jałowymi nawoły-
          waniami do zabawy w dekorowanie półtrupa narracją o monopartii i zje-
          bywaniem każdego kto śmie się odezwać na LDMW nie będąc obywate-
          lem, lub nie popierając waszej koncepcji przebudowy państwa, taaaa.

          > Prędkość trawienia macie jak Sarlacc, nie ma co.

          Ważkie decyzje wolę podejmować rozważnie, niż pochopnie. Wtedy
          przynajmniej sam nie muszę się ich wstydzić. A w tej chwili chodzi
          o całą przyszłość MW − czy pozostawimy wszystko tak jak jest, żeby
          dalej gniło, czy ogłosimy koniec, czy coś z tym wszystkim zrobimy.
          I o ile trzecia opcja wydaje się na pierwszy rzut oka być najlepszą,
          o tyle wcale nie jest takie oczywiste *co* takiego moglibyśmy zrobić
          z tym naszym kochanym, ale chyba nieco wypalonym Mandragoratem.

          > W pierwszym momencie owszem, z czasem co raz lepiej (przynajmniej w
          > ramach gmejla, na greadera nie zaglądam, bo mam obsługujący go widget
          > w Chrome).

          Też się powoli przyzwyczajam, cóż począć, przyzwyczaić się trzeba.
          Ale to nie zmienia faktu, że zmiany posysają. Te w greaderze zwłasz-
          cza, usunięty został choćby cały ten moduł z share'aniem w ramach
          czytnika, a ja tam to całkiem często czytałem w sumie :(

          --
          z socjalistycznym pozdrowieniem
          akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
          komisarz - elektron - esencjat

          „Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
          poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
          I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
          – Enwer Hodża na IV plenum KC APP
        • Prezerwatyw Tradycja Radziecki
          Czołem Pupka! ... Powiedzmy. Lepsze to niż nic. Choć bardziej bym się ucieszył z ożywionej dyskusji wśród wandejskich mieszkańców/obywateli, powrotu
          Message 4 of 6 , Nov 6, 2011
          • 0 Attachment
            Czołem Pupka!

            > Imnsho było to potrzebne, skoro w efekcie mamy już ożywioną dyskusję
            > wśród sarmackich wiernych, powrót dalajwandy i zapowiedź konklawe.

            Powiedzmy. Lepsze to niż nic. Choć bardziej bym się ucieszył z
            ożywionej dyskusji wśród wandejskich mieszkańców/obywateli, powrotu
            (tu wstaw dowolnego urzędnika) i zapowiedzi wyborów, choćby
            prezydenckich.

            > Ale w sumie faktycznie, nic istotnego w porównaniu z jałowymi nawoły-
            > waniami do zabawy w dekorowanie półtrupa narracją o monopartii i zje-
            > bywaniem każdego kto śmie się odezwać na LDMW nie będąc obywate-
            > lem, lub nie popierając waszej koncepcji przebudowy państwa, taaaa.

            Zajebongo. Ciekawe gdzie widzicie "zjebywanie każdego" (w sytuacji gdy
            deklaruję poparcie KAŻDEGO programu odbudowy MW). No, chyba że chodzi
            was o niechęć do autodestrukcji by Bonawentura (w sumie by pasowało,
            bo to jedyna alternatywa jaką przedstawiono), to ok. A już to o tym
            "każdego kto śmie się odezwać nie będąc obywatelem" to zupełnie nie
            łapię. Jak się ten tamten "nowy" odezwał, to podjąłem dyskusję,
            wyjaśniałem i rozmawiałem, więc nie łapię. No, chyba że znów chodzi o
            sarmacką emigrację książąt, których miałem czelność krytykować. No
            sorry, z tego się nie wycofam.

            > Ważkie decyzje wolę podejmować rozważnie, niż pochopnie. Wtedy
            > przynajmniej sam nie muszę się ich wstydzić. A w tej chwili chodzi
            > o całą przyszłość MW − czy pozostawimy wszystko tak jak jest, żeby
            > dalej gniło, czy ogłosimy koniec, czy coś z tym wszystkim zrobimy.
            > I o ile trzecia opcja wydaje się na pierwszy rzut oka być najlepszą,
            > o tyle wcale nie jest takie oczywiste *co* takiego moglibyśmy zrobić
            > z tym naszym kochanym, ale chyba nieco wypalonym Mandragoratem.

            Decyzja rozważna, to decyzja nad którą ktoś deliberuje kilka dni, jak
            tydzień, to już nawet jak na standardy realne i powolne myślenie jest
            to długo. Wy deliberujecie nad przyszłością Mandragoratu kilka
            miesięcy. To dla mnie już nie jest rozwaga, to jest bierność. No,
            chyba że książkę na ten temat piszecie...

            --
            ☭ PTR
          • Alojzy Pupka
            W dniu 7 listopada 2011 01:42 użytkownik Prezerwatyw Tradycja ... Toteż napisałem, że działania na niwie sensu stricto państwowej muszę co najmniej
            Message 5 of 6 , Nov 6, 2011
            • 0 Attachment
              W dniu 7 listopada 2011 01:42 użytkownik Prezerwatyw Tradycja
              Radziecki <ks.radetzky@...> napisał:

              > Powiedzmy. Lepsze to niż nic. Choć bardziej bym się ucieszył z
              > ożywionej dyskusji wśród wandejskich mieszkańców/obywateli, powrotu
              > (tu wstaw dowolnego urzędnika) i zapowiedzi wyborów, choćby
              > prezydenckich.

              Toteż napisałem, że działania na niwie sensu stricto państwowej muszę
              co najmniej jeszcze chwilę odłożyć, jeśli mają być skuteczne. Nie chcę
              kolejnego zrywu wielkiej aktywności, zakończonego trzy razy większą
              smutą. Jak już, to trzeba stworzyć bazę, zarówno technologiczną jak
              i społeczną, umożliwiającą działanie polityczne, wewnętrzny spór, a także
              ściąganie nowych. Inaczej sens ma tylko albo gnicie, albo wyprowadze-
              nie sztandaru.

              A urzędników po prostu nie ma, więc trudno żeby wrócili. Wrócił obywatel,
              jest się z czego cieszyć i tak, może nie? Natomiast sensu przeprowadza-
              nia wyborów nie widzę, ale jeśli chcecie, to nawet zaraz. Serio to propo-
              nujecie?

              > Zajebongo. Ciekawe gdzie widzicie "zjebywanie każdego" (w sytuacji gdy
              > deklaruję poparcie KAŻDEGO programu odbudowy MW).

              KAŻDEGO? Ok, trzymam za słowo. A zjebywanie odbyło się choćby jak
              wstawił do nas na listę nos Zaorski, czy wcześniej, zanim rzucił obywatel-
              stwem, kiedy pojawiał się Sodomow-Gomorow.

              > Decyzja rozważna, to decyzja nad którą ktoś deliberuje kilka dni, jak
              > tydzień, to już nawet jak na standardy realne i powolne myślenie jest
              > to długo. Wy deliberujecie nad przyszłością Mandragoratu kilka
              > miesięcy. To dla mnie już nie jest rozwaga, to jest bierność. No,
              > chyba że książkę na ten temat piszecie...

              Zaproponujcie zatem jakąś drogę działania, ale coś co naprawdę
              da nam albo sens funkcjonowania, albo szansę na nowy narybek.
              Jedna partia to zabawa w modelarstwo − dłubiemy, sklejamy, ma-
              lujemy i stawiamy efekt na półkę. To nie jest sens istnienia wirtual-
              nego państwa, tym sensem jest spór polityczny, dyskusje nad
              kształtem zmian, a więc to co robimy teraz tyle że jako proces cią-
              gły, a nie dyskusja o niczym w wielu rozdzielonych długimi okresa-
              mi ciszy aktach. Razem zmieniać system jest sens, jeśli to miałoby
              służyć potem bardziej emocjonującemu życiu politycznemu, a bez
              perspektyw zaistnienia takiego życia, albo pojawienia się ludzi
              świeżych, bądź choćby ze świeżymi pomysłami, to tak jakbyśmy
              meblowali restaurację w której nigdy nikt nie będzie jadł.

              Dlatego chciałbym przeprowadzić pewne raczej niezbyt kontrower-
              syjne zmiany technologiczne (taa, już za obietnicę poprawienia buga
              w Wandei dostałem zjebkę że jestem technokratą szkolandzkim,
              to czym teraz mi się oberwie?) i kontrowersyjne, radykalne zmiany
              polityczno-społeczne. A nie chcę podejmować decyzji, jako się rzek-
              ło kontrowersyjnych i radykalnych, bez namysłu, bez zakulisowych
              konsultacji.

              --
              z socjalistycznym pozdrowieniem
              akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
              komisarz - elektron - esencjat

              „Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
              poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
              I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
              – Enwer Hodża na IV plenum KC APP
            • Prezerwatyw Tradycja Radziecki
              Czołem Pupka! ... Cóż, wielokrotnie słyszałem już o tworzeniu bazy w kontekście odbudowy mikronacji. Tak było w Morvanie - mieliśmy przygotować bazę
              Message 6 of 6 , Nov 7, 2011
              • 0 Attachment
                Czołem Pupka!

                > Toteż napisałem, że działania na niwie sensu stricto państwowej muszę
                > co najmniej jeszcze chwilę odłożyć, jeśli mają być skuteczne. Nie chcę
                > kolejnego zrywu wielkiej aktywności, zakończonego trzy razy większą
                > smutą. Jak już, to trzeba stworzyć bazę, zarówno technologiczną jak
                > i społeczną, umożliwiającą działanie polityczne, wewnętrzny spór, a także
                > ściąganie nowych. Inaczej sens ma tylko albo gnicie, albo wyprowadze-
                > nie sztandaru.

                Cóż, wielokrotnie słyszałem już o tworzeniu bazy w kontekście odbudowy
                mikronacji. Tak było w Morvanie - mieliśmy przygotować bazę do której
                po nowym otwarciu ściągniemy nowych. Skończyło się tak, że
                przygotowywanie bazy odwlekało się w czasie, a kiedy wreszcie
                zrobiliśmy to "nowe otwarcie", to okazało się że włozyliśmy w to tyle
                energii, że nie za bardzo mamy ją już na zabawę. A spodziewana "fala
                nowych" nie nadeszła. Nigdy zresztą nie nadchodzi. Albo się pojawiają,
                albo nie, ale akcje promocyjne mają na to niewielki wpływ.

                Bez stałej, codziennej aktywności, państwo jest poniekąd skazane na
                zdychanie. Zawsze lepiej wychodzi przygotowywanie w biegu, w trakcie
                dyskusji z innymi, niż prywatnie. Tym bardziej w Wandystanie, gdzie
                kultura jest taka, że ktoś coś podpowie, doda, skoryguje (że wskażę
                chociażby na różne strony CiupakKomandera).

                > A urzędników po prostu nie ma, więc trudno żeby wrócili. Wrócił obywatel,
                > jest się z czego cieszyć i tak, może nie? Natomiast sensu przeprowadza-
                > nia wyborów nie widzę, ale jeśli chcecie, to nawet zaraz. Serio to propo-
                > nujecie?

                No więc jak powiedziałem - cieszę się. A sens przeprowadzania wyborów
                był przy każdym skoku aktywności - tak aby go zagospodarować,
                podtrzymać i popchnąć. Ale Was wtedy nie było, a przynajmniej nie
                zaznaczyliście się specjalnie na LD.

                > KAŻDEGO? Ok, trzymam za słowo.

                Tak, każdego który zakłada odbudowę Wandystanu. Niech będzie to i
                nawet wskrzeszenie pornosocjalizmu, anarchowandyzmu czy (błeee)
                khandyzmu, ale żeby coś się działo, do Matki Gnomii...

                > A zjebywanie odbyło się choćby jak
                > wstawił do nas na listę nos Zaorski, czy wcześniej, zanim rzucił obywatel-
                > stwem, kiedy pojawiał się Sodomow-Gomorow.

                Zwracam uwagę, że Sodomowa-Gomorowa popierałem na początku,
                współpracowałem i tak dalej. Antysarmatyzm wynika z mojej politycznej
                linii. Zresztą, dziwisz się mojemu rozgoryczeniu?

                > Jedna partia to zabawa w modelarstwo − dłubiemy, sklejamy, ma-
                > lujemy i stawiamy efekt na półkę. To nie jest sens istnienia wirtual-
                > nego państwa, tym sensem jest spór polityczny, dyskusje nad
                > kształtem zmian, a więc to co robimy teraz tyle że jako proces cią-
                > gły, a nie dyskusja o niczym w wielu rozdzielonych długimi okresa-
                > mi ciszy aktach.

                To wy twierdzicie, że jedna partia wyklucza spór polityczny. Ja
                twierdzę przeciwnie - jedna Partia skłania do zaangażowania się w
                politykę, bo przecież ustalanie "Jedynej słusznej linii" będzie się
                odbywać na zasadach takiego właśnie sporu. A wyraźny kształt, marka
                Wandystanu jako kraju z jednej strony demokracji, a z drugiej -
                komicznego komunizmu raczej ułatwi nam ew. ściąganie ludzi, niż
                rozmemłane nic, które mamy teraz.

                > Dlatego chciałbym przeprowadzić pewne raczej niezbyt kontrower-
                > syjne zmiany technologiczne (taa, już za obietnicę poprawienia buga
                > w Wandei dostałem zjebkę że jestem technokratą szkolandzkim,
                > to czym teraz mi się oberwie?)

                Łotewer, ja nie mam nic przeciwko poprawkom technicznym, pod warunkiem
                że nie zastępują one faktycznej aktywności.

                > i kontrowersyjne, radykalne zmiany
                > polityczno-społeczne. A nie chcę podejmować decyzji, jako się rzek-
                > ło kontrowersyjnych i radykalnych, bez namysłu, bez zakulisowych
                > konsultacji.

                Minusem zakulisowych konsultacji jest to, że są zakulisowe. Wiecie,
                każdemu łatwo jest wyrazić swoją opinię na priv, ale na LD już nie
                każdy napisze - więc te konsultacje de facto nie dają faktycznego
                obrazu ew. przyszłego potencjału zainteresowanych. Właściwie nie
                rozumiem, czemu są zakulisowe - czy te radykalne zmiany są aż tak
                obciachowe, że nie chcesz napisać o nich publicznie? No bo inny pomysł
                nie przyszedł mi do głowy...

                --
                ☭ PTR
              Your message has been successfully submitted and would be delivered to recipients shortly.