Loading ...
Sorry, an error occurred while loading the content.

Sprawa firmy Nintendo

Expand Messages
  • Seweryn Lemańczyk
    Czy potraficie sobie wyobrazić takiego niedzielnego gracza komputerowego jak ja, zabierającego głos na temat prawa gospodarczego zjednoczonej Europy? Nie?
    Message 1 of 1 , Nov 3, 2002
    • 0 Attachment
      Czy potraficie sobie wyobrazić takiego "niedzielnego" gracza
      komputerowego jak ja, zabierającego głos na temat prawa
      gospodarczego zjednoczonej Europy? Nie? No to popatrzcie! Trzy dni
      temu wciśnięto mi do rąk kopie dwóch stron internetowych
      (http://www.eubusiness.com/item/95057/85183A46/4332 oraz
      europa.eu.int/rapid/start/cgi/guesten.ksh?
      p_action.gettxt=gt&doc=IP/02/1584|0|RAPID&lg=EN;) i zaproponowano
      napisanie czegoś na ich temat. Nie muszę chyba dodawać, że była to
      propozycja z gatunku tych "nie do odrzucenia". ;-) Im jednak
      bardziej zagłębiałem się w lekturę tych dwóch stron, tym bardziej
      mnie ta cała sprawa wciągała. Łatwo będzie zrozumieć to każdemu,
      który podobnie jak ja przemierza trasę od EMPiK-u na ul. Ratajczaka
      44 do Media Markt-u na Franowie w poszukiwaniu tańszego towaru. By
      nie być posądzonym o kryptoreklamę którejś z tych dwóch placówek
      handlowych miasta Poznania, ograniczę się do dwóch przykładów. Ten
      sam Warcraft III kosztuje w EMPiK-u 129 złotych, a na Franowie 119
      złotych. Przeceniony już Empire Earth (z kalendarzem na 2002 rok)
      kosztuje na Franowie 85 złotych, a w EMPiK-u 69 złotych. Przejdźmy
      teraz do głośnego w tych dniach przypadku z Unii Europejskiej.
      W ubiegłym tygodniu Komisja Europejska nałożyła na japońską firmę
      Nintendo i jej siedmiu europejskich dystrybutorów karę pieniężną w
      wysokości 167,8 milionów euro. Jak wykazało siedmioletnie
      postępowanie w sprawach konkurencji, w latach 1991-1998 doprowadzili
      oni do sztucznego utrzymywania wysokich cen na konsole i gry
      komputerowe w krajach Unii Europejskiej. Za pomocą bojkotu i
      nielegalnych porozumień monopolizujących rynek udało im się
      powstrzymać wejście na rynek wyrobów tańszych producentów i nawet
      tańsze produkty brytyjskie nie mogły trafiać na rynek niemiecki i
      holenderski inaczej jak drogą znanych nam skądinąd indywidualnych
      zakupów turystycznych. Dzięki temu, w samym 1997 roku udało się
      firmie Nintendo sprzedać w Europie zachodniej 5 milionów konsoli i
      12 milionów gier. Stracił na tym europejski konsument, wzięty
      wreszcie w obronę przez powołane do tego organy Unii Europejskiej.

      Seweryn
    Your message has been successfully submitted and would be delivered to recipients shortly.