Search the web
Sign In
New User? Sign Up
katolicy2 · Katolicy II - Catholics 2
? Already a member? Sign in to Yahoo!

Yahoo! Groups Tips

Did you know...
Want your group to be featured on the Yahoo! Groups website? Add a group photo to Flickr.

Best of Y! Groups

   Check them out and nominate your group.
Having problems with message search? Fill out this form to ensure your group is one of the first to be migrated to the new message search system.

Messages

  Messages Help
Advanced
Messages 62456 - 62485 of 62485   Newest  |  < Newer  |  Older >  |  Oldest
Messages: Show Message Summaries   (Group by Topic) Sort by Date v  
#62485 From: "w_isienka" <honiak@...>
Date: Wed Dec 16, 2009 8:35 pm
Subject: Re: Ogladaliscie to?
w_isienka
Offline Offline
Send Email Send Email
 
--- In katolicy2@yahoogroups.com, "w_isienka" <honiak@...> wrote:
>
> http://www.youtube.com/watch?v=a8SxtIVtfeQ&feature=related



Odnośnie muzulmanow i ich dzietnosci - w ostatnim "Gosciu niedzielnym" - jest
artykul
http://goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&cr=2&kolej=0&art=1260725651&dzi\
=1207812935&katg=
i tam z kolei jeden z komentatorów wyjasnie, że nie jest az tak jak to w tym
filmie jest przedstawione:
"Jego zdaniem, troche na wyrost sa prognozy, wedlug ktorych za kilkadziesiat lat
Europa zostanie zdominowana przez muzulmanow, z powodu dzietnosci wyzszej niz u
rdzennych mieszkancow. Badania wykazuja, ze w ciagu ostatnich 20 lat spadla
dzietnosc takze wsrod muzulmanow. W Iranie jest to 2,2 dziecka na rodzine, w
Syrii 2,7, podczas gdy w latach 60. bylo 8,8."
No ciekawe to wszystko...
H.

#62484 From: "w_isienka" <honiak@...>
Date: Wed Dec 16, 2009 3:18 pm
Subject: Re: Nie jesc miesa w piatek... martwa litera prawa?
w_isienka
Offline Offline
Send Email Send Email
 
--- In katolicy2@yahoogroups.com, Marcin Borkowski <mbork@...> wrote:
>
> Witajcie,
>
> odgrzebuję stary wątek, bo znalazłem coś ciekawego:

A tak BTW tematu posta, nie wiem czy slyszeliscie ta wiadomosc:
""Przywrocmy piatkowy post od miesa &#8211; apeluje holenderski biskup Gerard de
Korte. Koscielne przykazanie powstrzymania sie od pokarmow miesnych w dniu
upamietniajacym meke i smierc Chrystusa zostało zniesione po Soborze w niemal
wszystkich Kosciolach zachodnich. Dzis okazuje sie, ze byl to krok zbyt pochopny
i to z powodow nie tylko ascetycznych. O powrot do postu zaapelował w ubiegla
niedziele ordynariusz połnocnoholenderskiej diecezji Groningen-Leeuwarden.

Wzywajac do powstrzymania sie od jedzenia miesa bp de Korte ma na uwadze nie
wzgledy religijne, lecz czysto ekologiczne. Produkcja miesa wiaze sie bowiem z
ogromna emisja dwutlenku wegla do atmosfery."

Jesli chodzi o dwa ostatnie zdania tej notki to mi rece opadly...
H.

#62483 From: "Jurek L." <jelad1961@...>
Date: Wed Dec 16, 2009 8:09 am
Subject: RE: [K2] Re: Ogladaliscie to?
lacinaj1
Offline Offline
Send Email Send Email
 
> -----Original Message-----
> From: katolicy2@yahoogroups.com
> [mailto:katolicy2@yahoogroups.com]On Behalf Of Kazek Urbanczyk

> Jurek, jakie emocje?
> Dwa razy mialem do czynienia z paranoikiem
> i jak u kogos widze identyczny styl argumentacji, to wiem co myslec.
> A fakty moga byc prawdziwe,
> klasyczny paranoik na ogol przytacza prawdziwe fakty,
> tylko ich dobor i ocena sa calkowicie chorobliwe.

Kazku, nieladnie jest zarzucac paranoje konkretnym osobom. To wlasnie
swiadczy o nadmiernych emocjach.
Poza tym w tym wypadku fakty sa bezwzgledne.
Bayer - odpowiedzialny za dostarczanie chemikaliów do Oswiecimia, dazy do
przejecia kontroli zywnosciowej.
Co sie dzieje w massmediach, finansowanych reklamami najwiekszych koncernów,
widac golym okiem.
Decyzje w sprawach Unii ma podejmowac nie Parlament, tylko Komisja, z której
przewodniczacy moze usunac kazdego komisarza, którego chce, natomiast
panstwa, z których komisarze pochodza nie maja zadnego wplywu ani na
dzialanie owych komisarzy, ani na ich usuniecie.
Pewna nitka bezpieczenstwa jest obecnie to, ze przewodniczacego powoluje i
odwoluje parlament, ale to jest juz tylko cieniutka nitka, a nie zaden
bufor.
Buforem byloby oddanie wiekszych prerogatyw demokratycznie wybranemu
parlamentowi.
Tendencja idzie jednak w strone coraz wiekszej wladzy Komisji Europejskiej.
Strach pomyslec, co by sie stalo, gdyby przewodniczacym zostal ktos pokroju
Hitlera. A co? Nie moze byc taki wybrany?
Rath tylko przypomina, ze to juz raz w historii bylo. I to nie przypadkiem,
tylko dzieki m.in. Bayerowi, o którym mowa wyzej i który angazuje sie
obecnie dosc mocno w polityke i kontrole zywnosci.
Komisja Europejska, majac wladze wieksza niz Parlament, moze wprowadzac
prawa jakie chce. Moze np. uchwalic nowa konstytucje.

Inne przyslowie mówi - historia lubi sie powtarzac.

Zatem - nawet jesli Rath przesadza, duzym bledem byloby zakrywanie oczu
rekami i krzyk, ze to jest niemozliwe.
Dlaczego jest to niemozliwe, skoro juz tak na swiecie bywalo?
A skoro juz tak na swiecie bywalo, to to trzeba obserwowac uwaznie jaka jest
tendencja, a nie zaklinac rzeczywistosc.
Ocenie podlega bowiem nie "status quo", ale tendencja. To nie jest to samo.
Gdyby tendencja byla taka, ze szlo by ku lepszemu, problem by nie istnial.

Na zakonczenie przyklad z paranoikiem.

Stasio i Jasio bawia sie w piaskownicy.
Dzieci slysza przez otwarte okno wiadomosc TV, ze w miejscowosci odleglej o
300 km uciekl z ZOO tygrys ludojad.
Do chlopaków podchodzi w tym czasie znany wioskowy glupek - Zenon, który
mówi, ze godzine temu byl w pobliskim lesie i widzial tam jakiegos tygrysa.
Zenon poszedl, ale kilka minut pózniej przychodza Wiesiu i Lesiu, którzy
namawiaja Stasia i Jasia, zeby sie z nimi poszli pobawic do lasku w Indian.
Stasio mówi, ze Zenon twierdzi, ze widzial tam tygrysa, dlatego nie pójdzie.
Jasio natomiast mówi, ze Zenon to glupek, a w Polsce tygrysów na wolnosci
nie ma. I poszedl.

Który z tych dwóch mial racje?
Czy naprawde jest tylko tak, ze racje ma zawsze ten, kto wraca z lasu, a nie
ma jej jesli z lasu nie wróci?
A moze racje da sie ustalic juz przed wyjsciem do lasu?

Pozdrawiam,
Jurek

#62482 From: Kazek Urbanczyk <kazeku@...>
Date: Wed Dec 16, 2009 7:25 am
Subject: Re: [K2] Re: Nie jesc miesa w piatek... martwa litera prawa?
kazekurbanc
Offline Offline
Send Email Send Email
 
Marcin Borkowski pisze:
  > Witajcie,
  >
  > odgrzebuję stary wątek, bo znalazłem coś ciekawego:
  >
  > http://dominikanie.pl/janusz_pyda_op.php?wpis=446
  > http://dominikanie.pl/janusz_pyda_op.php?wpis=451
  >
  > Z Bogiem

Dziękuję Marcinie, bo wypowiedzi O.Pydy są wyjątkowo rozsądne
a uwaga o potrzebie świadectwa trafia w sedno.

Niemniej, pozwoliłem sobie na na następujące skomentowanie:

Trzy uwagi na temat zakupĂłw w niedziele:

1. Może warto się zająć nie tylko sklepikami przykościelnymi, ale
odpustami kościelnymi,
z okazji których wokół kościołów rozkładają się całe targowiska.
Może ktoś zapytać: dlaczego zakupy w hipermarkecie są czymś gorszym, niż
na jarmarku odpustowym?
Bo choć hipermarkety dokładają starań, by stworzyć odpustową atmosferę,
to jednak wizyta w hipermarkecie nie łączy się z żadnym kościelnym
odpustem?

2. Znam osobę, która w niedziele robi zakupy „inwestycyjne”,
argumentując następująco:
„Nie jestem w stanie zrobić ich w żaden inny dzień tygodnia,
bo zbyt jestem zmęczona, by móc myśleć, zastanawiać się nad wyborem,
rozważać co kryje się za reklamami, opisami działania itd.
Dopiero jak w sobotę wypocznę, mogę się nad tym skupić.”
Dodam, Ĺźe zakupy rutynowe, robi w soboty.

3. Jak rozumiem, przez naszą chęć zakupów niedzielnych,
nie mają wolnej niedzieli pracownicy hipermarketów i w tym jest zło.
No cóż, niepracowanie w niedziele było łatwe w środowisku rolniczym,
rzemieślniczym,
czy wśród urzędników.
Ale, może poza urzędnikami, te zawody zanikają.
Coraz więcej ludzi pracuje w takich, czy innych usługach.
I coraz więcej zawodów działa w niedziele.
Społeczeństwo dzieli się na tych, którzy mają wolne niedziele i drugą
grupę,
która w niedziele pracuje, by tamtych obsłużyć.
I tych drugich jest coraz więcej.
Możemy walczyć, by chociaż handel przesunąć z grupy drugiej do pierwszej,
ale myślę, że i tak w skali globalnej jest to zawracanie Wisły kijkiem.

I jedna uwaga na temat niejedzenia mięsa w piątek.
Piękna i absolutnie słuszne są zdania o dawaniu świadectwa.
W tym właśnie leży główny sens przykazań kościelnych.
Ale problem mięsa w piątek bierze się z zaniku czegoś bardziej
podstawowego.
Zaniku przeżywania piątku, jako dnia pokutnego.
Gdy ktoś w piątek idzie na bal i zabawę obficie skrapia alkoholem,
jego samo powstrzymanie się od mięsa, współuczestnicy balu potraktują
raczej
jako nieszkodliwe dziwactwo, niż jako świadectwo.

W dawnych, dawnych czasach mego dzieciństwa
oprócz niejedzenia mięsa było szereg dodatkowych zwyczajów piątkowych,
jak choćby nieśpiewnie płochych pieśni, ktoby w piątek organizował
zabawę, czy imprezę rozrywkową!

Obecnie, z racji wolnej soboty, właśnie piątek stał się głównym dniem
wszelkich pracowniczych „balang”.
I to bardziej boli, niż gdy ktoś tam zje kawałek wędliny.

Szczęść Boże !
--
Kazek Urbańczyk

#62481 From: Kazek Urbanczyk <kazeku@...>
Date: Wed Dec 16, 2009 6:30 am
Subject: Re: [K2] Re: Ogladaliscie to?
kazekurbanc
Offline Offline
Send Email Send Email
 
Jurek L. pisze:
> -----Original Message-----
> From: katolicy2@yahoogroups.com [mailto:katolicy2@yahoogroups.com]On Behalf
> Of Kazek Urbanczyk
>
>
>> Szkoda czasu na te brednie paranoika.
>> Obejrzalem do konca i mam jedynie niesmak.
>>
>
> Emocje nie sa dobrym doradca. Zwlaszcza, gdy nie sa poparte zadnymi
> argumentami.
> W druga strone te argumenty sa bardzo powazne, np. takie:
>
>
Jurek, jakie emocje?
Dwa razy mialem do czynienia z paranoikiem
i jak u kogos widze identyczny styl argumentacji, to wiem co myslec.
A fakty moga byc prawdziwe,
klasyczny paranoik na ogol przytacza prawdziwe fakty,
tylko ich dobor i ocena sa calkowicie chorobliwe.
>
> "Od 2002, po przejeciu Aventis CropScience, Bayer prowadzi tez badania w
> zakresie srodków ochrony roslin oraz biotechnologicznej modyfikacji zywnosci
> (material siewny)".
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Bayer_AG
>
> Jakie to ma znaczenie, bylo jasno wyjasnione pod podanym wczesniej linkiem.
>
> Krótkie kalendarium:
>
> 1952 - Carl Wurster, podczas II Wojny Swiatowej szef firmy chemicznej
> produkujacej gaz Cyklon B do Auschwitz oraz oskarzony w Norymberdze przed
> Trybunalem ds. Zbrodni Wojennych, na ponad dziesiec lat zostaje szefem firmy
> BASF.
>
> 1956 -  Fritz Ter Meer, skazany w Norymberdze za ludobójstwo i zmuszanie do
> pracy niewolniczej w zwiazku ze zbrodniami w Auschwitz, na ponad dziesiec
> lat zostaje szefem rady nadzorczej firmy BAYER
>
> 1958 -  Walter Hallstein, znany nazistowski prawnik, zostaje pierwszym
> Przewodniczacym Komisji Europejskiej na pelna dekade. Korzystajac z
> wojennych doswiadczen w sferze konstrukcji szkieletu prawnego w Europie
> okupowanej przez nazistów i IG Farben, stal sie architektem dzisiejszej
> „Europy przedsiebiorstw".
>
> 1960 -  Podczas gdy Carl Wurster wciaz zajmuje pozycje szefa BASF, odnajduje
> mlodego, obiecujacego pracownika o nazwisku Helmut Kohl. Promuje jego
> polityczna kariere prosto do urzedu Kanclerza Niemiec.
>
> Z Traktatu Lizbonskiego o Komisji Europejskiej:
>
> "Czlonek Komisji sklada rezygnacje, jezeli przewodniczacy tego zazada"
Dobierajac selektywnie "fakty" mozna kazdej tezy dowiesc,
nawet najbardziej oblednej.

Szczesc Boze!
--
Kazek Urbanczyk

#62480 From: Tadeusz Lubecki <tadelub@...>
Date: Wed Dec 16, 2009 4:20 am
Subject: Mysli - 09/12/16
tadelub
Offline Offline
Send Email Send Email
 
"Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego  mamy
oczekiwać?"(Mt 11,3)

To pytanie - chociaż w nieco zmienionej formie - zadaję często i ja
Jezusowi. Gdy przychodzi noc ducha, gdy Pan jakby się ukrywa, a krzyż
staje się potwornie ciężki, gdzieś w sercu samo rodzi się pytanie: "Czy
Ty jeszcze naprawdę ze mną jesteś?"

A Jezus nie tłumaczy uczniom Jana, lecz wskazuje im na dziejące się
dokoła cuda - znaki nadejścia czasów mesjańskich. Podobnie i ja w tej
swojej nocy ducha znajduję rozwiązanie i pociechę patrząc na te cuda,
które Bóg czyni w moim życiu. On naprawdę się o mnie troszczy, powoli
wyprowadza mnie z moich grzechów. A że czasami dopuszcza także i tę noc
ducha, to widocznie i to jest potrzebne dla rozwoju mojej wiary.

Jezus przecież naprawdę żyje i działa wśród nas - ratuje rozpadające się
   rodziny, wyprowadza ludzi z nałogów i uzależnień. I to są dowody, że
nie  czekamy na innego mesjasza, że prawdziwy Mesjasz już jest wśród
nas. Chwała  Mu za to!

Boże, Ty Boże mój, Ciebie szukam;
Ciebie pragnie moja dusza,
za Tobą tęskni moje ciało,
jak ziemia zeschła, spragniona bez wody.
(Ps 63,2 wg BT)


   __________________________________________________
"Nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!"(1J 3,18)
Tadeusz
tadelub@...
skype - totadek


----------------------------------------------------------------------
Codziennie 11 tys. ofert pracy
http://link.interia.pl/f24f5

#62479 From: "Jurek L." <jelad1961@...>
Date: Tue Dec 15, 2009 11:00 pm
Subject: RE: [K2] Re: Ogladaliscie to?
lacinaj1
Offline Offline
Send Email Send Email
 
-----Original Message-----
From: katolicy2@yahoogroups.com [mailto:katolicy2@yahoogroups.com]On Behalf
Of Kazek Urbanczyk

> Szkoda czasu na te brednie paranoika.
> Obejrzalem do konca i mam jedynie niesmak.

Emocje nie sa dobrym doradca. Zwlaszcza, gdy nie sa poparte zadnymi
argumentami.
W druga strone te argumenty sa bardzo powazne, np. takie:



"Od 2002, po przejeciu Aventis CropScience, Bayer prowadzi tez badania w
zakresie srodków ochrony roslin oraz biotechnologicznej modyfikacji zywnosci
(material siewny)".
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bayer_AG

Jakie to ma znaczenie, bylo jasno wyjasnione pod podanym wczesniej linkiem.

Krótkie kalendarium:

1952 - Carl Wurster, podczas II Wojny Swiatowej szef firmy chemicznej
produkujacej gaz Cyklon B do Auschwitz oraz oskarzony w Norymberdze przed
Trybunalem ds. Zbrodni Wojennych, na ponad dziesiec lat zostaje szefem firmy
BASF.

1956 -  Fritz Ter Meer, skazany w Norymberdze za ludobójstwo i zmuszanie do
pracy niewolniczej w zwiazku ze zbrodniami w Auschwitz, na ponad dziesiec
lat zostaje szefem rady nadzorczej firmy BAYER

1958 -  Walter Hallstein, znany nazistowski prawnik, zostaje pierwszym
Przewodniczacym Komisji Europejskiej na pelna dekade. Korzystajac z
wojennych doswiadczen w sferze konstrukcji szkieletu prawnego w Europie
okupowanej przez nazistów i IG Farben, stal sie architektem dzisiejszej
„Europy przedsiebiorstw".

1960 -  Podczas gdy Carl Wurster wciaz zajmuje pozycje szefa BASF, odnajduje
mlodego, obiecujacego pracownika o nazwisku Helmut Kohl. Promuje jego
polityczna kariere prosto do urzedu Kanclerza Niemiec.

Z Traktatu Lizbonskiego o Komisji Europejskiej:

"Czlonek Komisji sklada rezygnacje, jezeli przewodniczacy tego zazada".

#62478 From: Ania <direta.diretissima@...>
Date: Tue Dec 15, 2009 9:23 pm
Subject: Re: [K2] Nowy prymas Polski
direta0
Offline Offline
Send Email Send Email
 
http://info.wiara.pl/doc/395287.Nowy-prymas-rozpocznie-posluge



W dniu 14 grudnia 2009 18:33 użytkownik Jurek L. <jelad1961@...> napisał:
> 19 grudnia obowiązki prymasa Polski przejmie arcybiskup Gnieznienski -
> Henryk Muszyński.
> Inauguracja posługi prymasowskiej ks. abp. Henryka Józefa Muszyńskiego,
> metropolity gnieźnieńskiego rozpocznie się o godz. 10.30 w Teatrze im. A.
> Fredry w Gnieźnie, gdzie odbędzie się sesja naukowa. Słowo powitania i
> wprowadzenia do sesji dokona ks. prof. Bogdan CzyĹźewski.
>   W ramach sesji naukowej przewidziane są dwa wykłady: "Próba podsumowania
> posługi prymasowskiej J. Em. ks. kard. Józefa Glempa" której dokona prof.
> Jan Żaryn z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz "Prymasostwo
> polskie dwudziestego wieku". Ten wykład wygłosi ks. prof. Stanisław Wilk,
> rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
>   Po wykładach przyjdzie czas na wystąpienia. Głos zabiorą: Lech Kaczyński,
> prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, ks. abp. JĂłzef Kowalczyk, Nuncjusz
> Apostolski w Polsce, ks. Prymas Senior kard. JĂłzef Glemp, Jacek Kowalski,
> prezydent Gniezna oraz ks. Prymas Henryk J. Muszyński, Arcybiskup
> Metropolita Gnieźnieński.
>   Całość zamknie uroczysta msza św. która o godz. 13.00 odprawiona zostanie
> w Bazylice Prymasowskiej w GnieĹşnie.
>
>
>
> ------------------------------------
>
> Informacje o liscie Katolicy II -> www.mateusz.pl/goscie/katolicy2/ oraz http://groups.yahoo.com/group/katolicy2
> Wyslanie emaila na liste -> katolicy2@yahoogroups.com
> List do moderatora -> katolicy2-owner@...! Groups Links
>
> <*> To visit your group on the web, go to:
>    http://groups.yahoo.com/group/katolicy2/
>
> <*> Your email settings:
>    Individual Email | Traditional
>
> <*> To change settings online go to:
>    http://groups.yahoo.com/group/katolicy2/join
>    (Yahoo! ID required)
>
> <*> To change settings via email:
>    katolicy2-digest@yahoogroups.com
>    katolicy2-fullfeatured@yahoogroups.com
>
> <*> To unsubscribe from this group, send an email to:
>    katolicy2-unsubscribe@yahoogroups.com
>
> <*> Your use of Yahoo! Groups is subject to:
>    http://docs.yahoo.com/info/terms/
>
>



--
Ucz się na błędach innych. Nie pożyjesz tak długo, by nauczyć się czegoś na własnych.

Zaczynasz z pełnym workiem szczęścia i pustym workiem na doświadczenie. Cała sztuka, to napełnić worek na doświadczenie zanim worek ze szczęściem się opróżni.


#62477 From: Tomasz Łukowski <tom.lukowski@...>
Date: Tue Dec 15, 2009 12:51 pm
Subject: Re: [K2] Re: Nie jesc miesa w piatek... martwa litera prawa?
tomlukowski
Offline Offline
Send Email Send Email
 
W dniu 15 grudnia 2009 00:07 użytkownik Marcin Borkowski
<mbork@...> napisał:
> Witajcie,
>
> odgrzebuję stary wątek, bo znalazłem coś ciekawego:
>
> http://dominikanie.pl/janusz_pyda_op.php?wpis=446
> http://dominikanie.pl/janusz_pyda_op.php?wpis=451
>
> Z Bogiem
>
> --
> Marcin Borkowski (http://mbork.pl)
>

:-)) Tymi linkami odgrzebujesz tez delikatnie jeszcze starszy watek
swojego czasu dosc zywo dyskutowany na K2 tzn pamietne dyskusje o
roznie przez nas postrzeganym wspolnym zamieszkiwaniu przed slubem :-)
Pokoj Tobie
Tomek

#62476 From: Kazek Urbanczyk <kazeku@...>
Date: Tue Dec 15, 2009 7:03 am
Subject: Re: [K2] Re: Ogladaliscie to?
kazekurbanc
Offline Offline
Send Email Send Email
 
robkowm pisze:
> Witam!
>
>
>> myslisz, ze sa gorsi od tych?
>>
>
> Obejrzalem (nie cale, bo dlugie), i troche nie rozumiem...
> To jest film o IG Farben, czyli taki jakby historyczny (choc przyznaje, ze nie
obejrzalem do konca)...
> A ten o islamizacji Europy to cos, co jest chyba dosyc duzym zagrozeniem
dzis...
> No, a w ogole to jeszcze nie rozumiem, o co chodzi z tym "gorsi"... ;)
>
>
>
Brawo Robert!
Nie daj sobie robic wody z mozgu.
Szkoda czasu na te brednie paranoika.
Obejrzalem do konca i mam jedynie niesmak.

> Pozdrawiam serdecznie
> Robert
>

Szczesc Boze!
--
Kazek Urbanczyk

#62475 From: Tadeusz Lubecki <tadelub@...>
Date: Tue Dec 15, 2009 4:33 am
Subject: Mysli - 09/12/15
tadelub
Offline Offline
Send Email Send Email
 
"Wtedy Jezus rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i
nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego."(Mt  21,31b)

Dzisiejsza Ewangelia rozpoczyna się od krótkiej przypowieści o dwóch
synach, o ich posłuszeństwie względem ojca. Staram się więc i ja w tej
dzisiejszej przypowieści się odnaleźć - do którego z tych dwóch synów
jest podobne moje posłuszeństwo wobec woli Boga?

Życie składa się z przeróżnych sytuacji i pewnie czasami bywa ze mną jak
z tym drugim synem z Jezusowej przypowieści. Ale zdaje mi się, że
częściej jestem podobny do pierwszego synalka. Ponieważ wierzę - a może
tylko chcę wierzyć - że Jezus chce prowadzić mnie najlepszą dla mnie
drogą, więc gdy usłyszę Jego słowo, mówię "tak". Tylko potem, kiedy
przychodzą pierwsze trudności z wypełnieniem tego słowa, gdy pojawiają
się pokusy szatana, często wycofuję się ze swego pierszego postanowienia.

A to, że celnicy i nierządnicy wchodzą przede mną do królestwa
niebieskiego, to jasne. Przecież im o wiele łatwiej niż dla mnie
zobaczyć swój grzech - mają ten grzech niejako wypisany na twarzach.
Gorzej jest ze mną, któremu się wydaje, że już jestem prawie święty.
Chwała Panu za to, że od pewnego czasu powoli zaczyna mi pokazywać, co
tak naprawdę tkwi w moim sercu, bo to mi dodaje wiary, że chociaż
celnicy i nierządnicy w drodze do nieba mnie wyprzedzą, to jednak jako
ostatni i ja tam dotrę.

Wierzę, iż będę oglądał dobra Pańskie w ziemi żyjących.
Ufaj Panu, bądź mężny,
niech się twe serce umocni, ufaj Panu!
(Ps27,13-14 wg BT)


   __________________________________________________
"Nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!"(1J 3,18)
Tadeusz
tadelub@...
skype - totadek



----------------------------------------------------------------------
Wybierz samochod roku i wygraj!
Sprawdz >>> http://link.interia.pl/f24e6

#62474 From: Marcin Borkowski <mbork@...>
Date: Mon Dec 14, 2009 11:07 pm
Subject: Re: [K2] Re: Nie jesc miesa w piatek... martwa litera prawa?
mbork2003
Offline Offline
Send Email Send Email
 
Witajcie,

odgrzebuję stary wątek, bo znalazłem coś ciekawego:

http://dominikanie.pl/janusz_pyda_op.php?wpis=446
http://dominikanie.pl/janusz_pyda_op.php?wpis=451

Z Bogiem

--
Marcin Borkowski (http://mbork.pl)

Ja nie chcę czytać tych głupich gazet
I wymyślonych oglądać historii.
                         (Chili My)

#62473 From: "Jurek L." <jelad1961@...>
Date: Mon Dec 14, 2009 5:33 pm
Subject: Nowy prymas Polski
lacinaj1
Offline Offline
Send Email Send Email
 
19 grudnia obowiązki prymasa Polski przejmie arcybiskup Gnieznienski -
Henryk Muszyński.
Inauguracja posługi prymasowskiej ks. abp. Henryka Józefa Muszyńskiego,
metropolity gnieźnieńskiego rozpocznie się o godz. 10.30 w Teatrze im. A.
Fredry w Gnieźnie, gdzie odbędzie się sesja naukowa. Słowo powitania i
wprowadzenia do sesji dokona ks. prof. Bogdan Czyżewski.
    W ramach sesji naukowej przewidziane są dwa wykłady: "Próba podsumowania
posługi prymasowskiej J. Em. ks. kard. Józefa Glempa" której dokona prof.
Jan Żaryn z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz "Prymasostwo
polskie dwudziestego wieku". Ten wykład wygłosi ks. prof. Stanisław Wilk,
rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
    Po wykładach przyjdzie czas na wystąpienia. Głos zabiorą: Lech Kaczyński,
prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, ks. abp. Józef Kowalczyk, Nuncjusz
Apostolski w Polsce, ks. Prymas Senior kard. Józef Glemp, Jacek Kowalski,
prezydent Gniezna oraz ks. Prymas Henryk J. Muszyński, Arcybiskup
Metropolita Gnieźnieński.
    Całość zamknie uroczysta msza św. która o godz. 13.00 odprawiona zostanie
w Bazylice Prymasowskiej w Gnieźnie.

#62472 From: "nuova_ionia" <grzegorzorlowski@...>
Date: Mon Dec 14, 2009 5:16 pm
Subject: Re: Ogladaliscie to?
nuova_ionia
Offline Offline
Send Email Send Email
 
> Obejrzalem (nie cale, bo dlugie), i troche nie rozumiem...
> To jest film o IG Farben, czyli taki jakby historyczny (choc przyznaje, ze nie
obejrzalem do konca)...


nie, to nie jest film o IG Farben,

no w zasadzie jest, ale od tej organizacji sie zaczyna, a konczy sie na zupelnej
innej


> No, a w ogole to jeszcze nie rozumiem, o co chodzi z tym "gorsi"... ;)
> A ten o islamizacji Europy to cos, co jest chyba dosyc duzym zagrozeniem
dzis...


a gorszy w tym znaczeniu, ze nie mowi o tym co zagraza, tylko o tym co juz sie
dzieje

#62471 From: "Jurek L." <jelad1961@...>
Date: Mon Dec 14, 2009 5:17 pm
Subject: RE: [K2] Re: Ogladaliscie to?
lacinaj1
Offline Offline
Send Email Send Email
 
-----Original Message-----
From: katolicy2@yahoogroups.com [mailto:katolicy2@yahoogroups.com]On Behalf
Of robkowm
Sent: Monday, December 14, 2009 4:05 PM

> Obejrzalem (nie cale, bo dlugie),

Obejrzyj koniecznie całe.

> i troche nie rozumiem...

Ponieważ obejrzałeś tylko "trochę". A to za mało.

> To jest film o IG Farben, czyli taki jakby historyczny (choc przyznaje, ze
nie obejrzalem do konca)...

Faktycznie - jakby historyczny. Ale dalej było już też wyjaśnione jak się to
odnosi do współczesności.

> A ten o islamizacji Europy to cos, co jest chyba dosyc duzym zagrozeniem
dzis...

Nie odzywałem się do tej pory, ponieważ pod tym linkiem, podesłanym przez
Grzegorza, znanego pod nickiem nuova_ionia, padło wyraźne stwierdzenie, że
zagrożenie terroryzmem i islamem podsyca się po to, aby ludzie łatwiej
zgodzili się na ograniczenie swojej wolności.
Widzę jednak, że powinienem się włączyć, zatem ad rem.

Uważam, że islam może być zagrożeniem dla chrześcijaństwa, ale cóż
zagrożeniem dla chrześcijaństwa nie jest? Może być nim nawet zwykły
telewizor, czy gry komputerowe, które oddalają człowieka od Boga. Ba ...
może być nim nawet ateistyczna propaganda, której pełno w środkach masowego
przekazu i w instytucjach edukacyjnych.
Od dawna zauważam, że większość massmediów stara się straszyć społeczeństwo.
Nierzadko również deprawować.
Niejasny był dla mnie co najwyżej cel tegoż, w tej chwili, nawet po tym
filmiku. obraz staje się coraz bardziej klarowny, aczkolwiek jeszcze
niejasny.
Dzisiaj rano oglądałem sobie np. na kanale National Geographic, jakiś
programik, jak zwykle "ociekający" grozą, co jest w NG nagminne, mimo że
pełen pseudonaukowych sloganów, miał być programem edukacyjnym o powstawaniu
Wszechświata.
Wiele stacji kablowych od pewnego czasu, prawie że równolegle puszcza
programy o pochodzeniu życia i materii, jakby się umówiły. Łączy je zwykle
jedno - brak miejsca dla Boga w tym procesie. Nie przewiduje się istnienia
Boga i już.
Oglądając dzisiejszy program, zdałem sobie nagle sprawę, że mnie jako
katolika dzieli od tych ateistów przepaść ideologiczna, polegająca na tym,
że ja wierzę w Boga głęboko, ale też jestem otwarty na różne możliwości i
jeśli coś w mojej wierze okazuje się zabobonem, mogę z tego zrezygnować.
Natomiast w wypadku tejże pseudonauki, nie ma miejsca dla Boga kompletnie.
Ci ludzie przedstawiają swoje "prawdy" bez przyjęcia nawet możliwości
istnienia Boga nawet tam, kiedy nie potrafią wytłumaczyć za pomocą swoich
założeń.
W tym wypadku poszło o taki krótki fragment filmu, w którym zaczęto się
rozwodzić nad pojęciem "czarnej materii" w Kosmosie.
Przedstawiona ona została jako "coś, czego nikt nigdy nie widział i nie jest
w stanie zaobserwować, ale jej istnienie możemy wywnioskować na podstawie
zachowania się ciał niebieskich". Po czym nastąpił przykład z pewną
galaktyką, która zgodnie z prawami fizyki już dawno powinna się była
przynajmniej "poluzować", a jakimś cudem się trzyma w mocnym skupieniu.
Ponieważ nie można tego wytłumaczyć przy pomocy znanych praw fizyki,
wymyślono sobie coś "czego nikt nigdy nie widział i nie jest w stanie
zaobserwować", czyli taką cudowną, materialistyczno-ateistyczną wersję Pana
Boga, ale broń Boże nie może to być TEN Pan Bóg, bo to jest z założenia
niemożliwe, żeby to mógł być ON, albo nawet JEGO działanie.
Czarna materia to innymi słowy taki "dynx", który ma wyjaśniać to, czego
wyjaśnić się nie da i w tym względzie przypomina ptolemejskie epicykle,
które służyły do wytłumaczenia jak to się dzieje, że Słońce krąży wokół
Ziemi. No i wszystko naukowo grało. I to nawet całkiem zgrabnie dało się
wiele zjawisk obliczyć. A to, że nie Słońce kręci się wokół Ziemi, tylko
odwrotnie, to już nieistotny szczegół. W teorii wszystko grało. No, może nie
wszystko, bo kanonikowi Mikołajowi coś nie wychodziło, i odkrył w związku z
tym, iż to Ziemia krąży wokół Słońca. Ale siła bezwładu naukowego była tak
duża, że i on jeszcze uwzględniał epicykle, z których dopiero i definitywnie
zrezygnował Keppler.

Wprowadzanie "dynxu" do nauki jest rodzajem łatania dziury w teorii. I jeśli
się to robi, to znaczy, że teoria jest mniej lub bardziej niezgodna z
rzeczywistością.

Po tym przydługim wstępie pora wyjaśnić, iż chodzi mi o to, że jednymi z
najgroźniejszych kłamstw są tak zwane półprawdy.
Dlaczego najgroźniejszych? Użyję tu porównania.
Człowiek potrafi dość często rozpoznać kłamstwo i w związku z tym z
oczywistym kłamstwem sobie łatwo poradzi, tak jak organizm ludzki potrafi
zwalczyć chorobotwórcze bakterie, które jednoznacznie rozpozna jako
chorobotwórcze.
Jeśli jednak organizm nie rozpozna złej bakterii jako chorobotwórczej, lub
co gorsza weźmie ją za element, który może przebywać w miejscu w którym
przebywa, to dla takiego organizmu może się to bardzo źle skończyć i
przeważnie źle się kończy.

Z półprawdą jest analogicznie - jeśli człowiek ją potraktuje jako możliwą do
przyjęcia, a będzie to rodzaj półprawdy złej, to koniec takiego człowieka
jawi się żałosny.

Cóż jest więc prawdą, a co nieprawdą w przedstawionym materiale?
Niewątpliwie prawdą jest, że islam to nie jest chrześcijaństwo i jest to
religia mogąca być ekspansywna - z zagrożeniem się trzeba liczyć. A co jest
nieprawdą? Nieprawda jest tu mocno zawoalowana i trzeba sięgnąć nieco
głębiej.
Obrzydzeniem mnie napawają próby intryganctwa i podjudzania jednych
przeciwko drugim. Z muzułmanami mam do czynienia na codzień, i tyle mogę o
nich powiedzieć, że podobnie jak chrześcijanie - są niejednolici - jedni są
źli, a drudzy są dobrzy.
Z dwóch moich współpracowników, każdy ma po jednym tylko dziecku. Nie znam
ani jednego, który miałby 8 dzieci (może wy znacie), gdyby jednak nawet tacy
byli, to co? Nie mogą mieć? A my nie możemy mieć? Kto tu chce zabronic mieć
dzieci i dlaczego nie widzi się w tej sytuacji problemu w lansowaniu
antykoncepcji i aborcji?

Pierwszy znaczący test na określenie dobra i zła -
co jest lepsze - antykoncepcja i aborcja, czy posiadanie dzieci w liczbie
jaką się chce mieć?
Dlaczego nie widzi się zła tam gdzie ono jest rzeczywiście, tylko się
wskazuje na miejsce, gdzie go nie ma?

Drugi znaczący test na określenie dobra i zła -

Czy ten program o zagrożeniu przez islam przygotowała osoba, która jest
pełna troski o przyszłość chrześcijańskiej Europy, czy wspomniany wyżej typ
"naukawego ateisty", który z chrześcijaństwem nie chce mieć nic wspólnego?

Trzeci znaczący test na określenie dobra i zła -

Czy Kościół katolicki nie jest obecnie przedmiotem podobnej nagonki?

Nasuwa się oczywiście pytanie - kto mógłby mieć interes w nagonce na
religie?

Film o IG Farben dużo wyjaśnia, choć oczywiście nie wyjaśnia wszystkiego.
Obejrzyj koniecznie całe.
Moim zdaniem nie wyjaśnia wszystkiego, ponieważ problem jest znacznie
szerszy i wykracza daleko poza Europę. W tej chwili jest to problem
globalny. Sytuacja jest poważna i kto wie, czy nie nadejdą czasy, kiedy
znowu za świadectwo wiary będzie się płaciło najwyższą cenę. Ale tak było od
początków chrześcijaństwa i nikt nie obiecywał, że droga będzie lekka, łatwa
i przyjemna. A jeśli jest lekko, łatwo i przyjemnie, to za każdą taką chwilę
Panu Bogu powinniśmy dziękować.



Pozdrawiam,
Jurek

#62470 From: "robkowm" <robkowm@...>
Date: Mon Dec 14, 2009 3:04 pm
Subject: Re: Ogladaliscie to?
robkowm
Offline Offline
Send Email Send Email
 
Witam!

> myslisz, ze sa gorsi od tych?

Obejrzalem (nie cale, bo dlugie), i troche nie rozumiem...
To jest film o IG Farben, czyli taki jakby historyczny (choc przyznaje, ze nie
obejrzalem do konca)...
A ten o islamizacji Europy to cos, co jest chyba dosyc duzym zagrozeniem dzis...
No, a w ogole to jeszcze nie rozumiem, o co chodzi z tym "gorsi"... ;)


>
http://video.google.com/videoplay?docid=-2927498432760024906&ei=t2toSaL5Aqe4qAO8\
i5ShCQ&q=dr+rath+kartel#
>
> --- In katolicy2@yahoogroups.com, "w_isienka" <honiak@> wrote:
> >
> > http://www.youtube.com/watch?v=a8SxtIVtfeQ&feature=related
> >
> > Szok, co?
> >

Pozdrawiam serdecznie
Robert

#62469 From: "robkowm" <robkowm@...>
Date: Mon Dec 14, 2009 2:26 pm
Subject: Re: MADONNA Z GUADALUPE - NOWE OREDZIA
robkowm
Offline Offline
Send Email Send Email
 
Witaj, Renato!

Ja tylko tak krotko z kilkoma pytaniami ;)

--- In katolicy2@yahoogroups.com, "renatazem@..." <renatazem@...> >
> Witajcie, Rodacy!
> Od 15 lat mieszkam we Wloszech, w Ojczyznie mego meza.Od kilku lat czytam
> rozne oredzia, objawienia z Nieba.


Szukanie woli Boga jest z pewnoscia bardzo cenne i dobre.
Ale... Mam tu takie pytanie...
Czy Biblie tez czytasz?


>Jest to moje ulubione zajecie.Jako ze dzis
> jest swieto NMP z Guadalupe, opowiem Wam o katolickiej stronie internetowej,
> ktora od niedawna tlumacze z wloskiego na polski, dla moich kochanych Rodakow.
>
> Strone utworzyla CONCHIGLIA (po polsku: muszelka), ktora w 2001 r. z Woli
> Bozej zalozyla ruch MOVIMENTO D AMORE SAN JUAN DIEGO (RUCH MILOSCI SWIETY JUAN
> DIEGO). Jest to ruch swiatowy, do ktorego z czasem beda nalezec wszystkie
ruchy
> i stowarzyszenia katolickie.


No, i tu mam kolejne pytanie...
Skad wiadomo, ze do tego ruchu beda z czasem nalezec wszystkie ruchy i
stowarzyszenia katolickie?
Czy to moze tylko jakies przejezyczenie bylo?


> Jest on poswiecony NAJSWIETSZEJ MARYI PANNIE
> NASZEJ PANI Z GUADALUPE, w Meksyku, Niewiescie obleczonej w Slonce z
> Objawienia, w obronie Kosciola Katolickiego Jezusa Chrystusa z Papiezem na
> czele. Conchiglia otrzymuje OBJAWIENIE od 07 kwietnia 2000 do dzisiejszego
> dnia.
>
> Zaproponowano mi tlumaczenie tej strony po tym jak sie zapisalam do ich
> Ruchu. Z wielka przyjemnoscia sie na to zgodzilam, choc zabiera mi to sporo
> czasu.Jesli ktos z was interesuje sie oredziami lub po prostu jest ciekawy co
> tez tam pisza, to zapraszam do obejrzenia tej strony.Jak na razie niewiele
> przetlumaczylam, ale jestem tez w trakcie tlumaczenia ich ksiazeczki
dotyczacej
> prawdy o grzechu pierworodnym.Jest ona szokujaca, ale wreszcie wyjasnia cala
> sprawe. Daje odpowiedzi na niektore pytania.Za miesiac lub dwa mam nadzieje ja
> skonczyc, a potem bede ja drukowac (dzieki pomocy pewnej osoby) i wysylac do
> chetnych.Taka mi powierzyli misje. Podejmowane tematy:
> BLISKI POWROT JEZUSA
> PRZYJSCIE PARAKLITA
> PRAWDA O GRZECHU PIERWORODNYM
> BOSKOSC MARYI
> KRZYZE MILOSCI I MODLITWA Z DOZULE
> OREDZIA OD PAPIEZA JANA PAWLA II
> CUD EUCHARYSTYCZNY W OSTINIE Z 2003
>
> Adres strony: www.conchiglia.net


Na razie obejrzalem materialy na stronie tak wstepnie, jeszcze nie wszystkie i
nie za bardzo dokladnie.
I bardzo interesujace rzeczy znalazlem na tej stronie, i wiele z nich to rzeczy
cenne i dobre.
Ale jedna wzbudzila moje watpliwosci...
Gdybys pomogla mi je, Renato, rozwiac, to pewnie latwiej by mi bylo przystapic
do tego ruchu, do ktorego z czasem maja nalezec wszystkie ruchy i stowarzyszenia
katolickie...
Mianowicie, na koncu tekstu "Jezus wkrotce powroci"

czyli:
http://www.conchiglia.us/C_DOCUMENTI/PO_GESU'_sta_per_tornare.pdf

jest:
"Ja... Mama Maryja poprowadze Cie w tej bolesnej udrece
i blogoslawie cie
w Imie Ojca
Matki
Syna
i Ducha Swietego
Amen"

Powiem szczerze, ze jestem bardzo przywiazany do tradycyjnej formy:
"W imie Ojca, Syna, i Ducha Swietego"
bo z tego, co sie orientuje, to Trojca sklada sie z 3 osob, i nie slyszalem,
zeby jakies objawienie mialo moc cokolwiek w tej sprawie zmienic...

List do Galatów 1, 8 mowi o tym, ze jesli ktokolwiek, nawet aniol z Nieba
zwiastuje inna Ewangelie, niech bedzie przeklety...
Wiec wydaje mi sie, ze jest to slowo, w ktorym apostol Pawel w dosyc stanowczy
sposob ostrzega, zeby nie wszystkie objawienia z nieba przyjmowac, zeby
podchodzic do nich z ostroznoscia i sprawdzac, czy nie stoja w sprzecznosci z
Ewangelia...

Wiec w sprawie tego nowego objawienia z Guadalupe to chcialbym najpierw, zeby mi
wyjasnic te drobna watpliwosc z tym blogoslawienstwem, zanim bede gotowy na
przyjecie w pelni tego nowego oredzia.


> Niech Was Bog blogoslawi i niech NMP z Guadalupe ochrania Was i osoby Wam
> bliskie.
>
> Renata
>

Pozdrawiam serdecznie i zycze wzrastania w goracej milosci do Jezusa, ktory jest
Prawda

Robert

#62468 From: "renatazem@..." <renatazem@...>
Date: Sat Dec 12, 2009 5:59 pm
Subject: MADONNA Z GUADALUPE – NOWE OREDZIA
reniazem
Offline Offline
Send Email Send Email
 
Witajcie, Rodacy!
Od 15 lat mieszkam we Wloszech, w Ojczyznie mego meza.Od kilku lat czytam
rozne oredzia, objawienia z Nieba.Jest to moje ulubione zajecie.Jako ze dzis
jest swieto NMP z Guadalupe, opowiem Wam o katolickiej stronie internetowej,
ktora od niedawna tlumacze z wloskiego na polski, dla moich kochanych Rodakow.

Strone utworzyla CONCHIGLIA (po polsku: muszelka), ktora w 2001 r. z Woli
Bozej zalozyla ruch MOVIMENTO D’AMORE SAN JUAN DIEGO (RUCH MILOSCI SWIETY JUAN
DIEGO). Jest to ruch swiatowy, do ktorego z czasem beda nalezec wszystkie ruchy
i stowarzyszenia katolickie. Jest on poswiecony NAJSWIETSZEJ MARYI PANNIE
NASZEJ PANI Z GUADALUPE, w Meksyku, Niewiescie obleczonej w Slonce z
Objawienia, w obronie Kosciola Katolickiego Jezusa Chrystusa z Papiezem na
czele. Conchiglia otrzymuje OBJAWIENIE od 07 kwietnia 2000 do dzisiejszego
dnia.

Zaproponowano mi tlumaczenie tej strony po tym jak sie zapisalam do ich
Ruchu. Z wielka przyjemnoscia sie na to zgodzilam, choc zabiera mi to sporo
czasu.Jesli ktos z was interesuje sie oredziami lub po prostu jest ciekawy co
tez tam pisza, to zapraszam do obejrzenia tej strony.Jak na razie niewiele
przetlumaczylam, ale jestem tez w trakcie tlumaczenia ich ksiazeczki dotyczacej
prawdy o grzechu pierworodnym.Jest ona szokujaca, ale wreszcie wyjasnia cala
sprawe. Daje odpowiedzi na niektore pytania.Za miesiac lub dwa mam nadzieje ja
skonczyc, a potem bede ja drukowac (dzieki pomocy pewnej osoby) i wysylac do
chetnych.Taka mi powierzyli misje. Podejmowane tematy:
BLISKI POWROT JEZUSA
PRZYJSCIE PARAKLITA
PRAWDA O GRZECHU PIERWORODNYM
BOSKOSC MARYI
KRZYZE MIŁOSCI I MODLITWA Z DOZULE’
OREDZIA OD PAPIEZA JANA PAWŁA II
CUD EUCHARYSTYCZNY W OSTINIE Z 2003

Adres strony: www.conchiglia.net

Niech Was Bog blogoslawi i niech NMP z Guadalupe ochrania Was i osoby Wam
bliskie.

Renata

#62467 From: "nuova_ionia" <grzegorzorlowski@...>
Date: Sun Dec 13, 2009 11:03 pm
Subject: Re: Ogladaliscie to?
nuova_ionia
Offline Offline
Send Email Send Email
 
#62466 From: "w_isienka" <honiak@...>
Date: Sun Dec 13, 2009 9:30 pm
Subject: Ogladaliscie to?
w_isienka
Offline Offline
Send Email Send Email
 
#62465 From: Tadeusz Lubecki <tadelub@...>
Date: Sun Dec 13, 2009 4:05 am
Subject: Mysli - 09/12/13
tadelub
Offline Offline
Send Email Send Email
 
"Pytały go tłumy: Cóż więc mamy czynić?"(Łk 3,10)

   Ci, którzy uwierzyli Janowi, że przyjście Zbawiciela jest już bliskie,
pytali Go: "Cóż mamy czynić?" Z tym samym pytaniem dzisiaj i ja
przychodzę do Jana Chrzciciela. Boże Narodzenie jest coraz bliżej - cóż
zatem mam czynić, aby Jezus naprawdę narodził się w moim sercu? Czuję,
że coraz bliższy jest dzień spotkania się z Panem w wieczności - cóż
więc mam czynić, aby to było dla mnie radosne spotkanie?

A Jan Chrzciciel nie zachęca ludzi do nadzwyczajnych pielgrzymek czy
jakichś wzniosłych aktów religijnych - on zachęca do praktykowania
miłości bliźniego i do sumiennego wypełniania swoich codziennych szarych
obowiązków. Zachęca do dzielenia się z potrzebującymi pokarmem i
ubraniem. Do celników i żołnierzy, a więc do mających możliwość
wyzyskiwania bliźnich mówi, aby rezygnowali z bogacenia się za wszelką
cenę i poprzestali na swoim żołdzie. A co dziś Jan Chrzciciel mówi do mnie?

   * * *

"Pan jest blisko! O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej
sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z
dziękczynieniem!"(Flp 4,5b-6)

A mnie się wydaje, że odpowiedź na pytanie postawione Janowi
Chrzcicielowi słyszę dzisiaj z ust św. Pawła, z jego Listu do Filipian.
Apostoł Narodów zachęca mnie, abym zawsze wszystkie swoje troski
przedstawiał Bogu, bo On najlepiej wie, jak trzeba im zaradzić. Tylko
problem w tym, że najczęściej wydaje mi się, że ja wiem lepiej od Boga,
co dla mnie w życiu jest najlepsze istaram się te swoje problemy
rozwiązywać po swojemu.

Św. Paweł zachęca mnie, abym o wszystko błagał Boga z dziękczynieniem.
Tymczasem łatwo mi przychodzi dzięKować Bogu za to, co jest dla mnie
jakąś radością, co daje mi zadowolenie, ale wciąż nie potrafię dzięKować
mu także za cierpienia, za krzyż, za przykrości... Nie potrafię także i
w tym, co dla mnie jest niemiłe, dostrzegać Jego ojcowską miłość.

Mało już czasu pozostało do Bożego Narodzenia, a ile do dnia mego
spotkania się z Bogiem w wieczności, o tym wie tylko On sam. Proszę więc
dziś Pana, abym umiał ten darowany mi czas dobrze wykorzystać.

Ciebie, Najświętszy, prosimy:
Nim przyjdziesz sądzić sumienia,
Obroń nas w życiu doczesnym
Od przewrotności szatana.
(Z hymnu do dzisiejszych Nieszporów)


   __________________________________________________
"Nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!"(1J 3,18)
Tadeusz
tadelub@...
skype - totadek


----------------------------------------------------------------------
Wybierz samochod roku i wygraj!
Sprawdz >>> http://link.interia.pl/f24e6

#62464 From: Tomasz Łukowski <tom.lukowski@...>
Date: Sat Dec 12, 2009 3:32 pm
Subject: witam Renate
tomlukowski
Offline Offline
Send Email Send Email
 
Do naszej wirtualnej wspolnoty dolaczyla Renata. Witam Cie cieplo i
zapraszam zebys jesli oczywiscie zechcesz napisala kilka slow o sobie,
o swoim miejscu w swiecie, o swoim miejscu w Kosciele, o tym co cie
ciekawi, budzi twoje watplwosci czy wkurza. Zycze ci zebys sie dobrze
u nas poczula, zebys znalazla tu zwoje mejsce i moze nawet jakas
przynajmniej jedna bratnia dusze. Na mza s przy okazji zycze zebysmy
potrafili cie milo przyjac i zeby wraz z toba zawital na nasze forum
chocby lekuchny powiew ozywczej swiezosci :-))
Pokoj Tobie
Tomek

#62463 From: Tadeusz Lubecki <tadelub@...>
Date: Sat Dec 12, 2009 4:19 am
Subject: Mysli - 09/12/12
tadelub
Offline Offline
Send Email Send Email
 
"Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z
nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał."(Mt
17,12)

Izraelici byli przekonani, że nadejście Mesjasza poprzedzi przyjście
Eliasza. Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi, że ten oczekiwany Eliasz
już przyszedł w osobie Jana Chrzciciela, ale nie został rozpoznany przez
swój naród.

A ja myślę, że w jakiś sposób to przychodzenie Eliasza jako poprzednika
Chrystusa ciągle się powtarza. Jezus wciąż na nowo chce przychodzić do
każdego człowieka - do mnie - i zawsze to swoje przyjście poprzedza
jakimś Eliaszem.

Wiara jest ze słyszenia, a więc zanim uwierzę w Syna Bożego, zanim
spotkam Go, musi być jakiś Eliasz, który mi o Nim powie. I nieważne czy
tym Eliaszem będzie Jan Chrzciciel czy papież, mój diecezjalny biskup
czy moja żona lub sąsiadka z bloku - ważne, abym nie zatwardził swego
serca i nie odrzucił kierowanego do mnie Słowa tak, jak Izraelici
odrzucili naukę Jana Chrzciciela. Modlę się, abym umiał wśród zalewu
słów dzisiejszego świata usłyszeć i przyjąć Słowo Pana. Modlę się, abym
wśród tych, którzy do mnie mówią umiał zauważyć Eliasza, którego Pan do
mnie wysyła. No i o to się modlę, abym nie krzyżował Chrystusa w swoim
sercu, bo przecież robię to zawsze wtedy, kiedy Jego Słowo odrzucam.

Zmiłuj się nade mną, Panie, bom słaby;
ulecz mnie, Panie, bo kości moje strwożone
i duszę moją ogarnia wielka trwoga;
lecz Ty, o Panie, jakże długo jeszcze...?
(Ps 6,3-4 wg BT)


   __________________________________________________
"Nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!"(1J 3,18)
Tadeusz
tadelub@...
skype - totadek


----------------------------------------------------------------------
Internetowi nie placa! Otworz Konto Direct.
http://link.interia.pl/f24f7

#62462 From: Kazek Urbanczyk <kazeku@...>
Date: Fri Dec 11, 2009 7:01 am
Subject: Belgow czeka wiele trudu
kazekurbanc
Offline Offline
Send Email Send Email
 
Podobno belgijscy socjalisci chca uchwalic ustawe,
w mysl ktorej trzeba bedzie usuwac krzyze
m.in.z bram cmentarnych.
Bardzo mnie ciekawi,
czy rowniez nakaza likwidacje Belgijskiego Czerwonego Krzyza?
Czy wolno bedzie uzywac znaku krzyza na oznaczenia szpitali,
aptek itd?
Zapewne nastepnym krokiem powinno byc wycofanie z uzytku
wszystkich map, na ktorych cmentarze oznaczono krzyzykami.
Ale co na to miejsce?
No wlasnie.
Jesli idzie o cmentarze, mozna by zamiast krzyzyka umiescic lopate.
Ale zauwazylem na ostatnich pogrzebach, ze grabarze na ogol
nie maja lopat, bo grobowce sa murowane. A do zamurowanie na nowo
uzywaja cementu nakladanego kielnia.
Wiec coz moze byc lepszego do oznaczenia cmentarzy niz kielnie?
Prawda?
A jesli idzie o apteki, to przydalby sie jakis symbol kojarzacy sie
z precyzja, z dokladnoscia aptekarska.
Dobra bylaby waga. Ale waga juz jest uzywana przez Temide,
symbolizuje sadownictwo.  Wiec co moze kojarzyc sie z dokladnoscia?
O, wiem. Cyrkiel!
To apteki juz mamy zalatwione.
Teraz szpitale ...

Kto za mlodu nie byl socjalista, na starosc bedzie lajdakiem.
Ale eszcze gorzej, gdy kto w pore ze swego socjalizmu nie wyrosl.!

Tak, czy owak, przewiduje,
ze Belgow jeszcze czeka wiele roboty.

Szczesc Boze !
--
Kazek Urbanczyk

#62461 From: Tadeusz Lubecki <tadelub@...>
Date: Fri Dec 11, 2009 4:18 am
Subject: Mysli - 09/12/11
tadelub
Offline Offline
Send Email Send Email
 
"Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije. a oni mówią: Oto żarłok i pijak,
przyjaciel celników i grzeszników."(Mt 11,19)

Przypomina mi się tu przysłowie, które mówi, że jeszcze taki się nie
narodził, któryby wszystkim dogodził. Jest w człowieku jakaś skłonność,
aby osądzać innych, aby u siebie widzieć jedynie zalety, a u bliźnich
wady. Gdy mój bliźni postępuje na drodze modlitwy, a ja tego nie
potrafię, zaraz myślę, że on tylko udaje. Gdy ktoś bezinteresownie umie
nieść braciom pomoc, a mnie na to nie stać, posądzam go o szukanie
jakichś ukrytych korzyści. A przecież Pan powiedział: "Nie sądźcie, a
nie będziecie sądzeni".

Jezus mówi, że "mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny", a mnie
tej mądrości ciągle brakuje. Ciągle zachowuję się jak te dzieci na
rynku, którym nic się nie podoba i które wszystko chciałyby układać po
swojemu. Panie, naucz mnie mądrości krzyża.

Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie siada w kole szyderców,
lecz ma upodobanie w Prawie Pana,
nad Jego Prawem rozmyśla dniem i nocą.
(Ps 1,1-2 wg BT)


   __________________________________________________
"Nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!"(1J 3,18)
Tadeusz
tadelub@...
skype - totadek


----------------------------------------------------------------------
Szef przynudza? Zagraj sobie!
Sprawdz >>> http://link.interia.pl/f24e4

#62460 From: Kazek Urbanczyk <kazeku@...>
Date: Thu Dec 10, 2009 3:11 pm
Subject: Re: [K2] godzina laski
kazekurbanc
Offline Offline
Send Email Send Email
 
robkowm pisze:
> Witam serdecznie!
>
> Chyba dawno sie nie odzywalem...
> No...
> To tak...
> Dowiedzialem sie, ze dzis ponoc jest cos takiego, jak godzina laski.
>
> 8 GRUDNIA
> od godziny 12 do godziny 13
>
> Nie wiem, czy to w ogole jest jakos oficjalnie stwierdzone, czy to wszystko
prawda, ale nawet jesli by bylo, ze nie, to modlitwa i tak jest dobra ;)
>
> No, i mam takie pytanie - czy ma ktos z Was moze jakies doswiadczenie, ze taka
modlitwa w specjalnym czasie czy specjalnym miejscu jest w jakis sposob
skuteczniejsza?
> Nie twierdze, ze nie moze byc, tyle tylko, ze gdy takie cos slysze, to od razu
mi sie wlacza takie myslenie, ze to nie powinno miec zadnego znaczenia itp.
>
> Czy ma ktos moze jakies doswiadczenia lub przemyslenia w tej sprawie?
>
Doskonale rozumiem Twoj sceptycyzm w sprawie jakichs specjalnych godzin,
specjalnych miejsc, specjalnych okazji.
Bo przeciez Bog zawsze jest gotow udzielic czlowiekowi laski,
Bog zawsze czeka na czlowieka.

Mysle, ze wszystkie te specjalne godziny, cudowne miejsca, cudowne
obrazy, relikwie itd.
to raczej atrybuty mające wspomoc wiare nasza, wiare nas, ludzi malej wiary.

Osobnym problemem jest wysluchowanie modlitw przez Boga.
I tu dotykam tajemnicy. Bog jest nie do pojecia.
Jego drogi nie sa naszymi drogami, Jego mysli - naszymi myslami.

Nawet ludziom, ktorzy swe zycie zawierzyli Bogu, ktorzy choc nie osiagneli
stopnia swietosci Ojca Pio, niemniej dokladaja staran,
Bog odmawia, nie sposob zrozumiec dlaczego.

A nieraz mniej swieci zalamuja sie, gdy doswiadczaja calkowitego braku
Bozej reakcji na swe prosby, traca wiare, odchodza od Kosciola.

A zdarza sie tez, ze Bog wysluchuje modlitw osoby niepraktykujacej,
nie korzystajacej z sakramentow Kosciola.

Dziwnie pokreconymi drogami prowadzi nas czasem Bog do siebie.
Bywa, Ĺźe to czloweik pokrecil swe zycie,
ale nieraz nie sposob dopatrzyc sie przyczyny od strony czlowieka.
> Pozdrawiam serdecznie
> Robert
>

Szczesc Boze !
--
Kazek Urbanczyk

#62459 From: Tadeusz Lubecki <tadelub@...>
Date: Thu Dec 10, 2009 4:38 am
Subject: Mysli - 09/12/10
tadelub
Offline Offline
Send Email Send Email
 
"Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał
większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim
większy jest niż on."(Mt 11,11)

Zaskakują mnie te słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii. Moim zdaniem Jan
Chrzciciel jest naprawdę wielkim świętym, który oddał swoje życie w
obronie prawdy. Jego opiece powierzyłem się przyjmując Sakrament
Bierzmowania. Jan Chrzciciel jest dla mnie przykładem człowieka wytrwale
dążącego do celu, który umiał sam oczekiwać na Zbawiciela i innych tego
oczekiwania nauczał. I według słów Jezusa ten człowiek ma być mniejszy
od najmniejszego w królestwie niebieskim? A skoro tak, to czy w tym
królestwie wogóle znajdzie się miejsce dla mnie? Ale mimo wszystko nie
tracę wiary w Boże miłosierdzie - ufam, że kiedyś spotkam się i z Janem
Chrzcicielem i z innymi świętymi w domu Ojca.

I jeszcze dzisiaj Pan dodaje, że królestwo niebieskie zdobywają ludzie
gwałtowni.(por. Mt1 1,12) Trzeba zadać gwałt swemu egoizmowi, swojej
pysze. Dla królestwa Bożego trzeba zaprzeć się samego siebie i pójść za
Jezusem. Proszę więc dziś Pana, aby mnie do tego uzdolnił. Proszę Jana
Chrzciciela, mego patrona od bierzmowania, aby wstawiał się za mną u Boga.

Usłysz, Panie, moje słowa, zwróć na mój jęk uwagę;
natęż słuch na głos mojej modlitwy, mój Królu i Boże!
Albowiem Ciebie błagam,
o Panie, słyszysz mój głos od rana,
od rana przedstawiam Ci prośby i czekam.
(Ps 5,2-4 wg BT)


   __________________________________________________
"Nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!"(1J 3,18)
Tadeusz
tadelub@...
skype - totadek


----------------------------------------------------------------------
Internetowi nie placa! Otworz Konto Direct.
http://link.interia.pl/f24f7

#62458 From: Tadeusz Lubecki <tadelub@...>
Date: Wed Dec 9, 2009 4:37 am
Subject: Mysli - 09/12/09
tadelub
Offline Offline
Send Email Send Email
 
"Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a
Ja was pokrzepię."(Mt 11,28)

   Jezus pokrzepia utrudzonych i obciążonych. Często przekonuję się na
własnej skórze o prawdziwości tych słów z dzisiejszej Ewangelii. Kiedy
codzienny krzyż wydaje się być ponad moje siły, wystarczy przyjść do
Jezusa, aby otrzymać ulgę i siłę do dalszego postępowania za Nim. Kiedy
serce obciązają grzechy, wystarczy je szczerze wyznać Jezusowi w
Sakramencie Pokuty, aby ten ciężar z serca zniknął.

Inna sprawa, że w takich chwilach wewnętrznego utrudzenia czy obciążenia
szatan też nie śpi i czasami bardzo trudno jest zdobyć się na pójście do
Jezusa, ale gdy z Jego pomocą udaje mi się te opory przełamać,
doświadczam naprawdę cudownej ulgi płynącej od Pana.

Dziękuję dziś Jezusowi za te wszystkie chwile, w których On mnie
pociesza i umacnia swoją łaską. No i proszę Go dziś, aby i dalsze słowa
z dzisiejszej Ewangelii też spełniały się w moim życiu - abym umiał
uczyć się od Niego cichości i pokory serca.

Boże, Ty Boże mój, Ciebie szukam;
Ciebie pragnie moja dusza,
za Tobą tęskni moje ciało,
jak ziemia zeschła, spragniona bez wody.
(Ps 63,2 wg BT)


   __________________________________________________
"Nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!"(1J 3,18)
Tadeusz
tadelub@...
skype - totadek


----------------------------------------------------------------------
Kup wlasne mieszkanie za 72 tys. zl.
Sprawdz najlepsze oferty >>> http://link.interia.pl/f24ce

#62457 From: Tomasz Łukowski <tom.lukowski@...>
Date: Tue Dec 8, 2009 5:15 pm
Subject: Re: [K2] godzina laski
tomlukowski
Offline Offline
Send Email Send Email
 


W dniu 8 grudnia 2009 17:01 użytkownik robkowm <robkowm@...> napisał:
 

Witam!



--- In katolicy2@yahoogroups.com, Tomasz ÂŁukowski <tom.lukowski@...> wrote:

> Pytanie o skutecznosc zawsze jest dla mnie lekko niejednoznaczne. Modlitwa
> zawsze jest skutrczna bo zawsze wywoluje jakis skutek, nigdy swiat nie jest
> po modliwie taki jakim bylby bez niej. Co to znaczy skuteczniejsza?
>

No nie wiem ;)
Ale jak ostatnio sobie czytalem Biblie (a ostatnio zdarza sie to niezbyt czesto, wiec skoro juz sie zdarza, to jest to na tyle duze wydarzenie, ze trzeba poinformowac o nim caly swiat :P ), to znalazlem tam na przyklad takie cos...

1 P 3,7
(...) Darzcie zony czcia jako te, ktore sa razem z wami dziedzicami laski, [to jest] zycia, aby nie stawiac przeszkod waszym modlitwom.

no, i na tej podstawie widze, ze moja modlitwa moze miec przeszkody, jesli nie darze zony czcia. Czyli wtedy jest mniej skuteczna...
A gdy daze zone czcia, to jest bardziej skuteczna...

Nie wiem, co to dokladnie znaczy, ze modlitwa jest mniej albo bardziej skuteczna, ale wiem, ze moze byc mniej albo bardziej...

Albo na przyklad jak Jezus byl na gorze Tabor, to apostolowie ktorzy z nim nie poszli probowali w tym czasie wyrzucic demona z opetanego.
I im sie nie udalo.
Dopiero jak Jezus przyszedl, to demona wyrzucil, dopiero Jego modlitwa byla skuteczna...

To tak, co by sie troche pospierac ;)

:-) Rozumiem, tzn rozumiem ostatnie zdanie :-)))
Lecz mimo tego zrozumienia spor utrzymac bedzie nam trudno bo materia do sporu wydaje sie watla :-)) Moze zamiast wyszukiwac jakies takie egzotyczne cytaty trzeba bylo siegnac po bardziej klasyczne zarzewia sporow np o zagrozeniach czyhajacych na Drodze Neokatechumenalnej. Jesli juz chciles wspomniec o malzenstwie to moze zywiej dyskusja by pomknela na temat hierarchicznej struktury malzenstwa katolickiegiego w opozycji do struktury demokratycznej czy partnerskiej ktora probuje rodzinom narzucic neoliberalna cywilizacja smierci.

W podobnym tonie jak twoja cytata utrzymany jest bardzo znany fragment listu Jakuba.
" Modlicie sie, a nie otrzymujecie, bo sie zle modlicie.." Jk 4,3a
 Co innego jednak przeszkody w modlitwie, co innego brak efaktu jaki chcielibysmy czy spodziewamy sie osiagnac a co innego IMHO skutecznosc.
Jesli za modlitwe przyjmiemy mniej lub bardziej udolna probe zwrocenia sie do Milujacego Boga, ten chocby chwilowy poryw serca, chocby stosunkowo plytka i plynaca z nienajwyzszych pobudek lecz szczera refleksje to zawsze modlitwa jes pewnym dobrem. A dobro jak "deszcz zyciodajny" nigdy nie jest bezowocne, nigdy nie jest nieplodne, nigdy sie nie marnuje.
Jesli modlimy sie o wygrana w lotto, o wieczna mlodosc dla naszej zony, o sapdek bezrobocia, o zwyciestwo Goloty to fakt iz niekoniecznie uzyskamy to o co sie modlimy w mojej ocenie zupelnie nie oznacza ze modlitwa nie jest skuteczna, ze nie odniosla zadnego skutku. To dobro jakim jest modlitwa moglo zaowocowac w zupelnie nieoczekiwany sposob, w zupelnie nieoczekiwanym miejscu i czasie. Moglo nam np przybyc madrosci, mogl zwolnic proces topnienia lodow Antarktydy, moglo zostac powstrzymane zalamanie sie kogos kto bardzo doslownie potraktowal wezwanie "proscie a otrzymacie".
Jak kilkoro listowiczow wie zajmuje sie troche rozmowami o malzenstwie, plodnosci, rodzicielstwie, milosci i chrzescujanskim patrzeniem na te sprawy. Jesli zdarza mi sie ludziom mowic o MRP to z nudna powtarzalnoscia pada pytanie o skutecznosc.
Napisze o tym bo to troche ma zwiazek z problemem skutecznosci modlitwy.
Otoz ja na takie pytanie odpowiadam z wlasciwym rutyniarzom brakiem nawet cienia emocji:
A jakiego skutku oczekujecie?

No wlasnie. Bo odpowiedzialne rodzicielstwo, otwartosc na zycie, uznanie plodnosci i dziecka za dar, zaufanie Bogu a nawet w szczegolnosci NMRP sa skuteczne ale zupelnie nie nadaja sie ani do obezpladniania wspolzycia, ani do regulacji czy planowania poczec lub narodzin, ani do planowania rodziny, ani realizacji prawa do swiadomego wyboru itp. One sa skuteczne w innych obszarach :-))
Utrzymujac sie w tym tonie przytocze znana pewnie wiekszosci historie o tym jak zapytani o skutecznosc ich metody Billingsowie mieli odpowiedziec ze opracowana przez nich metoda jest nadzwyczaj skuteczna a dowodem tejze skutecznosci jest ich dziewiatka dzieci :-))
Modliwtwa jest skuteczna i moze zupelnie niezlym  dowodem tego twierdzenia  jest fakt ze rozbilem samochod, ze mnie wyrzucili z pracy, ze nie padly moje numerki gdy byla kumulacja...

Pozdrawiam serdecznie
Robert


 Pokoj Tobie
Tomek
.

#62456 From: "robkowm" <robkowm@...>
Date: Tue Dec 8, 2009 4:01 pm
Subject: Re: [K2] godzina laski
robkowm
Offline Offline
Send Email Send Email
 
Witam!

--- In katolicy2@yahoogroups.com, Tomasz Łukowski <tom.lukowski@...> wrote:

> Pytanie o skutecznosc zawsze jest dla mnie lekko niejednoznaczne. Modlitwa
> zawsze jest skutrczna bo zawsze wywoluje jakis skutek, nigdy swiat nie jest
> po modliwie taki jakim bylby bez niej. Co to znaczy skuteczniejsza?
>

No nie wiem ;)
Ale jak ostatnio sobie czytalem Biblie (a ostatnio zdarza sie to niezbyt czesto,
wiec skoro juz sie zdarza, to jest to na tyle duze wydarzenie, ze trzeba
poinformowac o nim caly swiat :P ), to znalazlem tam na przyklad takie cos...

1 P 3,7
(...) Darzcie zony czcia jako te, ktore sa razem z wami dziedzicami laski, [to
jest] zycia, aby nie stawiac przeszkod waszym modlitwom.

no, i na tej podstawie widze, ze moja modlitwa moze miec przeszkody, jesli nie
darze zony czcia. Czyli wtedy jest mniej skuteczna...
A gdy daze zone czcia, to jest bardziej skuteczna...

Nie wiem, co to dokladnie znaczy, ze modlitwa jest mniej albo bardziej
skuteczna, ale wiem, ze moze byc mniej albo bardziej...

Albo na przyklad jak Jezus byl na gorze Tabor, to apostolowie ktorzy z nim nie
poszli probowali w tym czasie wyrzucic demona z opetanego.
I im sie nie udalo.
Dopiero jak Jezus przyszedl, to demona wyrzucil, dopiero Jego modlitwa byla
skuteczna...

To tak, co by sie troche pospierac ;)

Pozdrawiam serdecznie
Robert

Messages 62456 - 62485 of 62485   Newest  |  < Newer  |  Older >  |  Oldest
Advanced
Add to My Yahoo!      XML What's This?

Copyright Š 2009 Yahoo! Inc. All rights reserved.
Privacy Policy - Terms of Service - Guidelines - Help